saberblog


Strona główna | About | Archiwum


Chciałbym być partnerem a nie niezaradnym życiowo utrzymankiem

23/02/2004 8:42 am

Będę próbował wieść życie pełne puchu i piany, ale nie chcę żyć z presją, że musi mi wyjść, że musi mi się udać, bo trzeba odnosić sukcesy za wszelka cenę, być najlepszym… bo tego się ode mnie oczekuje… bo skoro innym się udaje to mnie musi też… bo wszyscy patrzą.. bo będzie wstyd… bo świat nie lubi przegranych…

Świat materialny mnie interesuje, bardzo lubię wyrafinowane, przeto drogie rzeczy, ale nie muszę ich mieć stu.

Nie stać mnie na taki standard życia, nie jestem wstanie dotrzymywać kroku takim osobom.
Czasem po prostu doświadczam z ich strony niezapomnianych, miłych chwil, dobra, które w połączeniu nadają smaku i wyrafinowania mojemu zwykłemu codziennemu życiu.
Zwykle potem rezygnuję z takich znajomości, bo na dłuższa metę nie jestem w stanie….

Nie zaryzykuje bycia z kimś takim, bo boje się, że będę tylko dodatkiem, że za dużo ryzykuję, że zostanę z niczym, że za bardzo się przyzwyczaję, że nic nigdy nie będzie „nasze”, że słysząc słowo „nasze” tak naprawdę myślimy „ja kupowałem, więc jest moje”, boję się, że nie zniósłbym porażki.
Czy źle myślę?
Asekurant ze mnie.
Boje się też, że nie podołam pokładanym we mnie nadziei i planów, że polegnę pod presją odniesienia sukcesu, ta presja otoczenia jest ogromna.
Boje się zaufać, że zostanę skrzywdzony.
Czasem wiem, gdy ktoś chce mi powiedzie coś ważnego – wtedy ja uciekam, bo czuję, że nie potrafię odpowiedzieć tym samym. To straszne uczucie.

To ja już wolę być sam a szczęśliwym bywać od tak sobie od czasu do czasu…

Wysłane przez: saberblog

Kategorie: Brak kategorii

Tagi:

Skomentuj

You must be logged in to post a comment.



Mobile Site | Full Site


Get a free blog at WordPress.com Theme: WordPress Mobile Edition by Alex King.