Archiwum kategorii: Brak kategorii

Dzień 1 – przede mną Bangladesz

Noc nie należała do udanych. Jet lag dawał mi się we znaki, a w ciągu dnia kilka razy uległem zmęczeniu i pozwoliłem sobie na krótkie drzemki, co później odbiło się na nocnym śnie. W nocy, gdy sen co chwilę gdzieś … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii, podróże | Otagowano , , | Jeden komentarz

I tak oto sobie płynę

Kinową wersję Lalki mam już zaliczoną. Co prawda przespałem jakieś ćwierć filmu, ale mimo wszystko seans mi się podobał. Przede wszystkim za scenografię, kostiumy i aktorów. Jedynie Bella Łęcka nie do końca przypadła mi do gustu, chociaż podobno, jeśli aktorka … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 11 komentarzy

Zwyczajne dni

W tym roku po raz pierwszy nie planuję żadnych wyjazdów na kolejny rok. Ten jeden, zaplanowany na luty, stoi zresztą pod wielkim znakiem zapytania. Wokół niego pojawiło się tak wiele trudności, że kilka razy plułem sobie w brodę, zastanawiając się, … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 4 komentarze

chyba wystarczy tego L4

Postanowiłem nie przedłużać L4, przez kilka tygodni tak niewiele się u mnie działo, któregoś dnia wsiadłem na rower i pojechałem sobie pojeździć. Na Królewieckiej, na rondzie przy stadionie, wjechało we mnie czarne BMW X5. Żyję. Nic poważnego mi się nie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 6 komentarzy

Jeszcze tutaj

„Jak jedzie 153?” – Śmiałem się z tego, bo skąd miałem to niby wiedzieć? Przecież nie znam na pamięć rozkładów jazdy wszystkich autobusów w mieście, a jednak rozczula mnie, kiedy ktoś podchodzi do mnie na przystanku i pyta, czy ten … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 6 komentarzy

Zwyczajny dzień

Obudziłem się chwilę po drugiej w nocy, przypomniałem sobie, że o 8 mam coś prezentować przed CFO, a ja nawet nie zajrzałem do slajdów. Myśli goniły jedna drugą, przez chwilę próbowałem się zmusić, żeby wstać, ale odpuściłem i poszedłem spać … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 7 komentarzy

Byleby zagłuszyć myśli

Weekend spędziłem miło, w gronie paru osób z mojej ulubionej ekipy biurowych spiskowców. Wybraliśmy się na śniadanie do Bistro Giselle. Było słonecznie, choć wcale nie ciepło, śmialiśmy się z A., że obaj zupełnie przypadkiem ubraliśmy białe spodnie i wyglądaliśmy co … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 4 komentarze

Jeszcze gram w zielone

Lubię czasem poczytać swoje stare notki, bo to trochę jak przeglądanie starych zdjęć, tylko zamiast zdjęć mam na talerzu własne myśli sprzed kilku czy kilkunastu lat i o dziwo, kiedy człowiek wraca do takich zapisków, okazuje się, że pewne problemy … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii, praca | Otagowano , | Możliwość komentowania Jeszcze gram w zielone została wyłączona

Weekend na pełnych obrotach

Piątek był dniem wolnym od pracy, dzięki czemu roboczy tydzień trwał tylko cztery dni. Z tyłu głowy miałem świadomość, że jako dobry syn zadeklarowałem się swojej rodzicielce podlewać kwiatki. Miałem zrobić to w czwartek wieczorem, ale lenistwo wygrało, więc zadanie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | Możliwość komentowania Weekend na pełnych obrotach została wyłączona

Rok później, znowu gdzieś pomiędzy

Żyję ostatnio w jakimś totalnym rozpizdrzeniu. Praca niepewna, szefowa głupsza ode mnie, niczego nowego się nie uczę, za to bez przerwy gonią mnie terminy i rzeczy do dowiezienia. Chronię się przed upałami, w międzyczasie podlewam rodzicom kwiatki i przemieszczam się … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Brak kategorii | 8 komentarzy