Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

weekend z 1899

Przez weekend wzięło mnie na oglądanie serialu. Żeby całego dnia nie spędzić leżąc w łóżku, przy okazji wziąłem się za drugą przyjemną w życiu rzecz czyli prasowanie. Miałem tego całą stertę, plus 16 koszul i kilkanaście ręczników. Prawdziwa uczta i … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 4 Komentarze

Bejrut – dzień 5

Byblos niespełna godzinę jazdy na północ od Bejrutu. Miejsce to jest jednym z najstarszych nieprzerwanie zamieszkałych miast na świecie, zamieszkane było od czasów neolitycznych, w czasach Fenicjan stanowiło główną osadę handlową w rejonie, z której sprowadzano do Grecji między innymi … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Bejrut – dzień 4

Po śniadaniu pojechałem w kierunku doliny Nahr al-Kalb, 20 km za miasto do miejscowości Jeita odwiedzić krasowe jaskinie wapienne i libański cud natury. System jaskiń zwiedza się łodzią ponieważ przepływa przez podziemną rzekę, która dostarcza świeżą wodę pitną ponad milionowi … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 3 Komentarze

W drodze do Tyr

Amerykanie lubią rozwodzić się nad tym skąd pochodzą, skąd przyjechali ich przodkowie by spełnić swój Amerykański Sen, jakie mieszanki krwi i ras determinują ich istnienie. W Libanie w drodze do Tyr poznałem jedną, która upajała się faktem iż w 1/4 … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Bejrut – dzień drugi

W wieczór przed wyjazdem dowiedziałem się, że w niedzielę rano pojadę do Baalbek – miasta w północno-wschodnim Libanie, czwartego co do wielkości miasta w Libanie. Lokalne biuro, z którym organizowałem pobyt zmieniło kolejność odwiedzanych miejsc. W sumie nie robiło mi … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 3 Komentarze

Bejrut – dzień pierwszy

Hotel w którym się zatrzymałem w dzielnicy Hamra nie wyglądał zachęcająco na zewnątrz, bowiem znajdował się w tak samo obskurnym i odrapanym bloku  jak inne sąsiadujące z nim budynki. W środku za to było już całkiem znośnie, zakurzony, wyblakły luksus … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Kierunek Bejrut

Za anulowane wczasy w Egipcie biuro zwróciło mi środki stosunkowo szybko. Naturalnie potrącili 15% kosztów rezygnacji, ale umówmy się, mogło być znacznie gorzej. M. zupełnie się nie poczuwał w całej tej sytuacji, bo jak zwykle to nie jego pieniądze miałyby … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 3 Komentarze

Podróżować jest bosko

Do Rzymu poleciałem sam. Ominął mnie wprawdzie koncert Renato Zero, ale ostatecznie nie miałem na to wpływu. Udało mi się tak zmienić daty wylotu, tak że w Rzymie spędziłem praktycznie dwa pełne dni a byle jaki hotel zastąpiłem bardziej zbytkowym … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Nadrabianie w pisaniu

Od kilku lat miałem zwyczaj zapisywania na kuchennym kalendarzu wszystkich planowanych wyjazdów zarówno tych bliższych jak i dalszych. Łatwiej było mi ogarnąć terminy, zaplanować swoje wydatki, odwiedziny znajomych, wiedziałem kiedy jestem a kiedy na pewno nie ma mnie w domu. … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 5 Komentarzy

dobry wujek

Ostanie kilka weekendów to maraton fajnych spotkań, wyjazdów, wizyt, rewizyt i imprez. Najpierw do Wrocławia zaprosiłem swoja siostrzenicę, która w lipcu dostała się do szkoły średniej. Jako dobry wujek uczestniczący trochę w podejmowaniu przez nią tego ważnego wyboru obiecałem zaprosić … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy