Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Niezmienny styl życia

Ze zgromadzonych podczas naszych wspólnych podróży do Ameryki Południowej i Azji mil, mój brat zabrał mnie do Gruzji. Nie przez przypadek na towarzysza podróży wybrał mnie a nie swoją żonę. Dobrze wcześniej skalkulował , że dzięki mnie nie będzie musiał … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Sok jabłkowy brzmi niewinnie czyli śmiech przez łzy

Moja koleżanka z pracy jest bardzo pro eco: segreguje śmieci niemal ze szwajcarską skrupulatnością, sama uprawia warzywa, zioła i owoce, do pracy jeździ rowerem, używa ekologicznych toreb, wyrobów z wikliny, oszczędza prąd i wodę, używa tylko zimnej, bierze wyłącznie prysznic, … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 1 komentarz

Zawirował świat

Obudziłem się dziś przed 3.30 ze straszliwym bólem głowy, pokłosie wczorajszego dnia a zwłaszcza późnego popołudnia. Z każdym ruchem ciała przeklinałem w myślach, że kupiłem sobie ten bilet to Belgradu i że jeśli nie wsiądę do samolotu o 5.35 to … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 2 Komentarze

Pożegnania i powroty

Wczoraj pożegnaliśmy koleżankę z działu. Tę samą, która rekrutowała mnie do firmy w marcu. Odeszła po 12 latach pracy i nieskończonej ilości zmian i reorganizacji wewnątrz firmy.  Z czasem i mnie to czeka, ale póki co robię swoje, kasa na … Czytaj dalej

Opublikowano praca | 2 Komentarze

W królewskim stylu

M. uparł się, że do Dublina pojedziemy pociągiem, jak Królowa Matka, która nie jeździ autobusami. Trochę mnie to bawiło, trochę wydawało się pretensjonalne, poza tym bilet kolejowy kosztował dwa razy więcej, ale pomyślałem co mi tam, nie będę przecież kruszył … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Grobla Olbrzyma

Giant Couseway miałem okazję odwiedzić w zeszłym roku, kiedy przyjechałem do Belfastu po raz pierwszy. Pamiętam, że był to jeden z tych cudów natury, który kusił mnie najbardziej, musiałem go w końcu zobaczyć. Tamtego dnia lał rzęsisty deszcz, na dodatek walił … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Z trudem przyszło mi zwleczenie się z łóżka

Z trudem przyszło mi zwleczenie się rano z łóżka. Nie zeszliśmy nawet na śniadanie wychodząc z założenia, że o wiele smaczniejsze zjemy w Caviar House na Heathrow, niż w naszym Radisson Vanderbilt. Poza tym wieczór wcześniej przesiedzieliśmy w uroczej libańskiej … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz