Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

działo się przez ostatnie 2 tygodnie

Działo się przez ostatnie dwa tygodnie, oj sporo się działo. Napisać tylko o tym nie mogłem się zebrać, bo od kilku dni prycham, smarkam i odczuwam okropny ból gardła oraz głowy, a od zawsze wiadomo że ból głowy u mężczyzny … Czytaj dalej

Opublikowano podroze, praca | Otagowano , , | 7 Komentarzy

Powtórka z rozrywki

Wróciłem do domu, bez walizki. W związku z obchodami 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej lotnisko w Warszawie dziś oszalało. Samolot z Zurychu miał ponad 40 minutowe opóźnienie, w Warszawie nie mogliśmy wylądować a później biegłem by zdążyć na połączenie … Czytaj dalej

Opublikowano podroze, praca | Otagowano , | 9 Komentarzy

Weekendowo

Poszliśmy wczoraj na całkiem długi spacer wzdłuż Aary. Pogoda zachęcała wręcz do kąpieli, ale akurat nie miałem stroju, bo wszystkie swoje rzeczy wywiozłem już dawno do Wrocławia. Na widok gromady ludzi w pontonie, spływających zielono-krystaliczną rwącą rzeką, ogarnęło mnie uczucie … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Weekend w Szwajcarii

Afrykańskie upały wróciły i znowu się męczę. W piątek do Szwajcarii leciałem o 5 rano wyletniony prawie jakbym po przelocie miał odrazu iść na plażę. W czwartek podopinałem wszystkie sprawy tak żeby w piątek mieć w miarę święty spokój od … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 3 Komentarze

Z życia corpo

Miałem dziś telekonferencję, z ludźmi z Dżakarty, w sumie z 10 osób nas było. Koleżanka która przewodziła spotkaniu przygotowała sobie na kartkach wszystko co miała mówić. Nie jestem zwolennikiem takiego nieprzygotowania, ale to dopiero mój czwarty tydzień w nowej pracy, … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 17 Komentarzy

Zmiany

Dziś w pracy usłyszałem pierwszy raz szczegóły nadchodzących zmian. Nie żebym się jakoś specjalnie ucieszył, że po raptem miesiącu organizacja zmienia kierunek i wyłania nowego lidera, ale zdążyłem do tego przywyknąć. Zmiany, reorganizacje, zwolenienie to teraz chleb powszedni w każdej … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , , | 12 Komentarzy

Estonia c.d.

Koleżanka zorganizowała nam cały pobyt, za co bylem jej niezmiernie wdzięczny, bo przy tego typu wyjazdach zwykle spada to na moje barki. Lubie organizować wycieczki, przeszukiwać oferty biur, czytać o miejscach wartych zobaczenia i ogólnie nie mam z tym problemu, … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 6 Komentarzy