Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Piza – dzień 13

Pobyt w Pizie będzie kojarzył mi się z zimnymi rękami, marznięciem i leżeniem pod grubą kołdrą w ciągu dnia. Wszystko przez to, że ta cholerna babcia w ogóle nie grzeje w mieszkaniu. Na zewnątrz jest 17 stopni a w pokoju … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Piza – dzień 5

Moja gospodyni mieszka w pięknym 180 metrowym domu, położonym przy ulicy znajdującej się po drugiej stronie dworca kolejowego Pisa Centrale. Do dworca mam 3 minuty pieszo, a do szkoły, w której odbywa się kurs raptem 7. Moja gospodyni zajmuje kilkupokojowe … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Piza – dzień 2 i 3

W ramach weekendowego nicnierobienia i błogiego relaksu wybrałem się na spacer do Lukki i Florencji. Pizę zostawiam sobie na pozostałe dni, w końcu tutaj będę przebywał najczęściej, więc i okazji do poznawania miasta będzie co niemiara. Lucca podobała się M … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Piza – dzień 1

Prawie zaczynałem już więdnąć czekając w Monachium na swój samolot. Gdyby była ładniejsza pogoda pewnie ruszyłbym swoje leniwe dupsko i pojechał do centrum miasta, ale aura ostatecznie zniechęciła mnie do tego pomysłu. Dla zabicia czasu obejrzałem kilka filmów, wypiłem pół … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dwa tygodnie pod znakiem nauki

Za 3 tygodnie lecimy na Filipiny, no ale właśnie to dopiero za 21 dni. Żeby nie marnować czasu na niepotrzebne przesiadywanie w domu, oglądanie telewizji, spanie do późna albo łażenie po wrocławskich barach M. wydelegował mnie na 2 tygodnie do … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Zmiany zmiany zmiany

Życie znowu zmieniło swój kurs o 180 stopni. Nowy dom, nowa praca, nowe podróże. Nareszcie zakończyły się wszystkie remonty, które pozwoliłby mi wprowadzić się do nowego mieszkania. Malowanie, tapicerowanie, montaż mebli, udało mi się zamówić nawet niektóre dodatki przez co … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 1 komentarz

Nowa praca

Znalezienie nowej pracy zajęło mi prawie 3 miesiące. Szwajcarski bank, który zaprosił mnie na pierwszą rozmowę jeszcze w grudniu, przeczołgał mnie przez sito 5 interview a na końcu zamilkł na prawie 3 tygodnie, żeby w koniec złożyć mi ofertę nie … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz