Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Pożegnania i powroty

Wczoraj pożegnaliśmy koleżankę z działu. Tę samą, która rekrutowała mnie do firmy w marcu. Odeszła po 12 latach pracy i nieskończonej ilości zmian i reorganizacji wewnątrz firmy.  Z czasem i mnie to czeka, ale póki co robię swoje, kasa na … Czytaj dalej

Opublikowano praca | 2 Komentarze

W królewskim stylu

M. uparł się, że do Dublina pojedziemy pociągiem, jak Królowa Matka, która nie jeździ autobusami. Trochę mnie to bawiło, trochę wydawało się pretensjonalne, poza tym bilet kolejowy kosztował dwa razy więcej, ale pomyślałem co mi tam, nie będę przecież kruszył … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 2 Komentarze

Grobla Olbrzyma

Giant Couseway miałem okazję odwiedzić w zeszłym roku, kiedy przyjechałem do Belfastu po raz pierwszy. Pamiętam, że był to jeden z tych cudów natury, który kusił mnie najbardziej, musiałem go w końcu zobaczyć. Tamtego dnia lał rzęsisty deszcz, na dodatek walił … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Z trudem przyszło mi zwleczenie się z łóżka

Z trudem przyszło mi zwleczenie się rano z łóżka. Nie zeszliśmy nawet na śniadanie wychodząc z założenia, że o wiele smaczniejsze zjemy w Caviar House na Heathrow, niż w naszym Radisson Vanderbilt. Poza tym wieczór wcześniej przesiedzieliśmy w uroczej libańskiej … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Londyn non stop

W Londynie od rana lało, temperatura spadła do kilku kresek powyżej 0. W nocy w pokoju było tak zimno, że M szczekał zębami a rano obudził się z bólem gardła. Wyszło przy tym jak nieznośna może być pogoda tutaj i … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Londyn to zawsze dobry pomysł.

Londyn to zawsze dobry pomysł – na weekend, shopping czy po prostu chillaucik w wielkim mieście. M. przyleciał na Heathrow pierwszy, a ja wylądowałem pół godziny później. Myślałem, że poczeka na mnie na T5 skąd go odbiorę i pojedzimy razem … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Przed urlopem

Od wczoraj trwała gorąca linia z M : nie zapomnij paszportu, pieniędzy, aparatu, zasilacza do komórki, tabletek od bólu głowy, spodni trekkingowych, butów, szalika, płynu do soczewek, zrób check-in, sprawdź czy nie zmieniła się godzina wylotu, kup wino, czekoladki, zabierz … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz