Archiwum autora: saberblog

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

pół żartem, pół serio

Nie wiadomo czemu poczułem niesamowitą chęć obejrzenia po raz wtóry „Epidemii Strachu” z Matem Damonem i Gwyneth Paltrow. Pamiętam, że film wydał mi się interesujący po tym jak bohaterka grana przez Paltrow umiera w 9. minucie filmu. Jeśli taką gwiazdę … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 13 Komentarzy

I am getting ga-ga…

…bo od 4 tygodni pracuje głównie z domu. Na początku szczerze podobało mi się, że nie muszę zrywać się wcześnie z łóżka i biec do biura. Możliwość pracy zdalnej, szlafrokowe cały dzień, cisza, jednostajność, spokój, brak pośpiechu, jedzenie na dowóz … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 12 Komentarzy

miłość w czasach zarazy

M. przyleciał w piątek, bo miał już dawno kupiony bilet. Samoloty latały, lotniska nie były zamknięte, ja miałem wolny weekend więc nic nie wskazywało na to, że sytuacja miałaby się diametralnie zmienić. Wieczór wcześniej siedziałem u znajomych w Papa barze, … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 5 Komentarzy

Przymusowy home office

W poniedziałek nie wróciłem już do biura, w związku z tym że podróżowałem zagranicę zostałem przymusowo oddelegowany do pracy zdalnej i objęty 14 dniową kwarantanną. Za namową koleżanki, która wpadła w histerię słysząc że byłem w Szwajcarii i w bratałem … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 7 Komentarzy

Zbieranie się do kupy

Autentyczny dołek dopadł mnie dopiero w kilka dni po tych wydarzeniach. Przyczyniło się do tego zaskakujące i nieoczekiwane zachowanie jednej osoby, które gwałtownie wybiło mnie ze stanu skupienia i ogólnego wyciszenia, doprowadzając do skraju, coś jakby we mnie nagle pękło, … Czytaj dalej

Opublikowano podroze, Szwajcaria | Otagowano , | 3 Komentarze

Abstrakcyjny tydzień

W poniedziałek dotarła do mnie kolejna smutna wiadomość. Telefon od brata późno w nocy mógł oznaczać tylko jedno, że dzieje się coś niedobrego. W sobotę wyrwałem się z domu na szybkie igrzyska dla dorosłych, po których nabrałem wigoru i ochoty, … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 7 Komentarzy

Dzięki za miłość

Otrzymałem wczoraj smutną wiadomość. Zmarł S. Nie znam szczegółów i chyba nie chcę znać, nie wiem czy pogrzeb odbędzie się we Wrocławiu czy w Kutnie, nie wiem czy pójdę. 17 lat temu kiedy powstawał ten blog, działo się to poniekąd … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 4 Komentarze

Sabina szaleje a ja mam głupie myśli

Dziś lecę do Frankfurtu, bo jutro prowadzę workshopy w Bad Homburg. Rano wstałem a za oknem mżawka, mżawunia że balkon cały zalany, drzewa powyginane nienaturalnie, bloku na przeciw nie widziałem, tak było ciemno i niewyraźnie od ściany deszczu, która lała … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | 3 Komentarze

We Włoszech tak łatwo jest mi być romantycznym

Na resztę dni pobytu w Rzymie nie planowaliśmy niczego. Miasto podoba nam się tak bardzo, że chętnie wracamy tam tak po prostu poszwendać się po uliczkach starego miasta czy modnym Trastevere. Cappuccino na śniadanie w jakiejś uroczej kawiarni, obiadokolacja w … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , , | 5 Komentarzy

Nie ma łatwo, za to jest przyjemnie czyli znowu Rzym

Człowiek leci do Rzymu z nastawieniem że nie zrobi tam żadnych zakupów, bo w grudniu nie było w sklepach na czym oka zawiesić. Wziąłem nawet specjalnie bardzo małą torbę a tu bach – piątek, z pierwszego sklepu wyszedłem z dwoma … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | 3 Komentarze