Archiwa tagu: ZEA

Błogi relaks w Dubaju

Każdego poranka budząc się widziałem jak M. przesiadującego na tarasie i przyglądającemu się tętniącemu życiem JBR Walk oraz wielkiemu placu budowy Dubai Blue Water z powstającym największym diabelskim młynem na świecie. Na samą wyspę będzie można się dostać między innymi … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

JBR Walk

Tak jak przypuszczałem M. zachwycił się Dubajem i całą tą otoczką bogactwa oraz luksusowych marek. Codziennie powtarzał jak niesamowicie relaksuje go leniwa atmosfera JBR Walk, zachwyca widok wysokościowców vis a vis plaży oraz estetyka i nowoczesność z jaką wybudowano to … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Jumeirah Beach

Rano mieliśmy iść na plażę i spędzić tam caly poranek, zjeść śniadanie w jednej z kafejek na JBR Walk, wypić kawę i po prostu się relaksować ale plany spaliły na panewce. M. kładł się spać ze straszynym bólem głowy, cierpiał … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ciąg dalszy

Ewidentnie się starzejemy bo następnego dnia nikt nie miał już ochoty na kolejne całonocne balety. Czułem się wyczerpany fizycznie, męczył mnie lekki kac dlatego do południa bojkotowalem dziewczyny i spotkałem się z nimi dopiero na kolacji w Jumeirah. Wchodząc pod … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Wciąż nie mam dość

Podczas tej naszej kilkugodzinnej wycieczki przyjemnie było znowu móc obserwować jak miasto zmienia się po zmroku, zapalić sziszę, wypić parę pysznych koktajli i przetańczyć całą noc w przeróżnych barach i klubach. K. uskuteczniała zawieranie nowych znajomości i trzeba jej przyznać … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Balety w Dubaju

Do hotelu wróciłem przed nimi, chciałem ogarnąć się przed kolacją i zrealizować się cieleśnie co mi się udało choć bez większych fajerwerków. Podczas wspólnej pierwszej kolacji w Souk Al Bahar humory średnio nam dopisywały. Jedna miała ewidentnego focha z kategorii … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Here we go – dzień pierwszy

Zmieniliśmy się. I to bardzo, od ostatniego razu kiedy podróżowaliśmy razem – uprzytomniłem to sobie następnego poranka, gdy wspólnie z V. spotkaliśmy się na śniadaniu. Przez cały czas dopytywała mnie jaki mam dokładny plan na resztę dnia, tak jakby od … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii, podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz