Archiwa tagu: amore

Odliczanie. Berno – dzień -83

Czas płynie nieubłaganie. Na zewnątrz zima, wróciła w pełnej krasie, śnieg leży i wcale jakby nie topniał. Jedyna radość z tego taka, że nie muszę wychodzić na ten ziąb, tylko mogę zaszyć się w domowym ciepełku. M. uparcie pomyka do … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

knedliczki

Nie pamiętam ile dokładnie razy byłem w czeskiej Pradze, pięć, sześć, siedem razy, ale zawsze bardzo miło wspominałem te wizyty. M. nigdy tam nie był, ale miasto często przewijało się w naszych planach wyjazdowych, niestety Praga ciągle przegrywała jak nie … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Z wizytą w domu

Rodzice zaprosili nas na niedzielę do domu na wspólne śniadanie. Trochę się bałem tej wizyty, bo zachowanie mojej rodzicielki bywa mocno nieprzewidywalne, dlatego by chronić M. założyłem, że przemęczymy się w swoim towarzystwie góra dwie godziny, o 11 będziemy wolni … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz

Wykrwawiam się

Pani w RAV coraz bardziej wydaje się zaniepokojona moją sytuacją, nie wprowadzam jej jednak szczegółowo we wszystkie swoje plany ani zawirowania życiowe tudzież oszczędnie gospodaruję prawdą. Ta sytuacja i tak nie utrzyma się długo, za kilka miesięcy będę zmuszony wrócić … Czytaj dalej

Opublikowano emigracja | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Zero

Tydzień temu odszedł Zero, byłem akurat z K. w Rzymie kiedy drżącym głosem zatelefonował do mnie M., że musi jechać do weterynarza uśpić kota. Nie było mnie wtedy przy M. dlatego przez następne kilka dni nosiłem w sobie wyrzuty sumienia. … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

wieczór przed wielkim dniem

Szczerze. Miałem nadzieję, że ten ostatni wieczór będzie należał tylko do nas, ale M. zdecydował inaczej, na wspólną kolację zaprosił D & M. Kilka dni wcześniej obaj panowie przyjechali do Stresy na urlop. I pewnie wszystko byłoby w porządku, gdyby … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Na dobę przed Wielkim Dniem…

Wstałem rano i zrobiłem nam kawy. Od wczoraj boli mnie gardło, niby nałykałem się pastylek strepsils, ale wciąż czuję jakby coś piłowało mnie w gardle. Co chwilę muszę odchrząkiwać, bo inaczej mówię z dziwną chrypką. Mam tylko nadzieję, że w … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz