Archiwa tagu: amore

Frustracja

Zrypany i jakby wypluty przyjechałem do mieszkania a i tak nie czułem się senny, zrobiłem sobie jeszcze drinka a potem drugiego, mocniejszego nim położyłem się łóżka. Rano pojechałem do biura i praktycznie cały dzień spędziłem na instalowaniu na nowo komputera. … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 2 i 3

Ze zdziwieniem zauważyłem, że nie ma znaczenia czy aktualnie mieszkam w Bernie czy Wrocławiu, kiedy spotykam się z K. odnoszę wrażenie jakbyśmy widzieli się raptem wczoraj. Przyjemnie było znów spać we własnym łóżku a rano dostać do łóżka filiżankę kawy. … Czytaj dalej

Opublikowano podroze, Szwajcaria | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Wyjątkowo długa noc

Jeszcze wczoraj K zaprosiła mnie do Rialto na kolację, początkowo myślałem że spotkamy się tylko we dwójkę, pójdziemy na jakiegoś drinka albo takie sentymentalne ostatnie Pouletflügeli w Nord Sud, ale jak się jest matką dwójki dzieciaków, na dodatek rozwiedzioną i … Czytaj dalej

Opublikowano emigracja | Otagowano , , | Dodaj komentarz

i znowu

M. wrócił do domu z Włoch późnym wieczorem, nie mieliśmy za bardzo czasu wymienić wrażeń z naszych wyjazdów, bo rano wylatywaliśmy do Warszawy, dlatego praktycznie od razu położyliśmy się do łóżka. M. odkąd zdał egzamin sommelierski marzył o tym, aby … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , , | 2 Komentarze

Odliczanie. Berno – dzień -83

Czas płynie nieubłaganie. Na zewnątrz zima, wróciła w pełnej krasie, śnieg leży i wcale jakby nie topniał. Jedyna radość z tego taka, że nie muszę wychodzić na ten ziąb, tylko mogę zaszyć się w domowym ciepełku. M. uparcie pomyka do … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

knedliczki

Nie pamiętam ile dokładnie razy byłem w czeskiej Pradze, pięć, sześć, siedem razy, ale zawsze bardzo miło wspominałem te wizyty. M. nigdy tam nie był, ale miasto często przewijało się w naszych planach wyjazdowych, niestety Praga ciągle przegrywała jak nie … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Z wizytą w domu

Rodzice zaprosili nas na niedzielę do domu na wspólne śniadanie. Trochę się bałem tej wizyty, bo zachowanie mojej rodzicielki bywa mocno nieprzewidywalne, dlatego by chronić M. założyłem, że przemęczymy się w swoim towarzystwie góra dwie godziny, o 11 będziemy wolni … Czytaj dalej

Opublikowano podroze | Otagowano , | Dodaj komentarz