Dzisiaj wysłałem SMS do misia, że może na kawę by do mnie wpadł, bo jakoś dawno się nie widzieliśmy. No ale miś widać dalej na mnie wielce wkurwiony, o to że ma żonę i ktoś niepowołany się o tym dowiedział. A jeśli ktoś wie tzn że tylko ode mnie, no bo kurwa są 4 masmedia: radio, prasa, telewizja no i saber…Chugon z nim
Dziękuję bardzo Pawełku, ale tym razem to niestety nie ja, więc niech będzie znów jak kiedyś…
Bywam na czaterii niemal regularnie od półtora roku i zdążyłem załapać o co w tym wszystkim biega. # jest chyba jedynym miejscem jakie znam tego typu gdzie zwykłe „cze” i następujące po nim pytania: ”ile masz lat?” i „skąd jesteś?” oznaczają chcę Cię przelecieć w trybie natychmiastowym (przypomniało mi się przezabawne określenie: poszabelkujemy się….:)))). Najzabawniej jest wtedy, gdy następuje konfrontacja z osobą, która uchodziła za jebakę w stylu macho albo za następcę Casanovy. Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać…
Dzisiaj gwiazdy idą do kościoła na balety, będą się przeginać w tym kurewniku, patrzeć, macać, wyrywać, obrabiać dupy. Zbytnia bezpośredniość, specyficzna maniera i nazywanie rzeczy po imieniu też mogą się człowiekowi znudzić a co ja na to poradzę, że lubię zdobywać i cały ten męski rytuał…
Większość ma tak skomplikowane życie uczuciowe, że przeciętny człowiek nie nadążyłby, kto z kim i kiedy był, kto jest byłym kogo i co kogo z kim łączy, jaką rolę odegrał w czyimś związku. Przy zakupie biletu należałoby wręczać przewodnik ze schematem związków i relacji między osobami a na czole malować literki A, P lub A/P. Ten ostatni pomysł szczególnie mnie urzeka…
Ale i tak lubię ten kurwidołek i pewnie domyślasz się za co…
[MIEJSCE NA ROBACZYWE I BARDZO ZDROŻNE MYŚLI WYWOŁUJĄCE CZASOWY OBJAW NIEZRÓWNOWAŻENIA HORMONALNEGO…]

Hej…cóż Saberq, jecze nie przyzwyczaiłeś się do faktu,że misie takiego typu o jakich piszesz mają takie zachowania we krwi? WSZYSTKO TAJEMNICA I TEORIA SPISKU W SKALI GLOBALNEJ…hehehe cest la vie. A jeśli chodzi o pytania na „dzień dobry” wyskakujące w anonimowych okienkach twoich (i nie tylko) to schemat zwykle bywa troszeczke inny…: „cze, jak wygladasz (jeśli masz nazwe miasta umiejscowioną w nicku, pytania „skąd” jest pomijane hehe), jakiego masz fiuta i co lubisz, a następnie-masz foto i chatę”. Niektórzy nazwą hipokryzja to, co teraz napiszę, ale …CHUgon z nimi – mnie to mierzi. Bleeee. Pomysł z napisami na czołach w kurwidołku, hmmm, ciekawy ale zbyteczny, przeciez w tym JEDYNYM PRAWDZIWYM SLUSZNYM swiatku i tak każdy wie wszystko(no, prawie) i o wszystkich (no, prawie)…często nawet z takim wyprzedzeniem, że osoba bezpośrednio zainteresowana jescze nie zdaje sobie sprawy z tego, co ma sę wydarzć…grrrrr El Koshmarrr!!! A tyak swoja drogą nie zauważyłem jescze wzmianki o ŻADNYM adonisie z Łodzi…. wstyd i hańba 😛