Myśli pisane po pijanemu

Dzisiaj znów sie lekko wstawiłem ale nie żebym miał jakieś doły czy przyżywal rozterki życiowe. Po prostu tato wyciagnał mnie do knajpy. siedzieliśmy sobie w Mexico Barze: ja, tato i jego brat – i bylo super, chciałbym kiedyś wylądować w barze ze swoim bratem – tak za parenaście lat, żeby było co wspominać…

Chyba jestem trochę plotkarą – tak wyszło, ale z drugiej strony dowiedziałem sie czegoś co uchroni moją przyjaciólkę od watpliwej reputacji Łukasza…

Jestem prawdziwym szczęściarzem, nie mam prawa narzekać – siedziałem sobie dziś w barze w hotelu Dorint i do takiego wniosku doszedłem po 5 piwie, a jaka muzyka grała – ehh szkoda gadać…

Kocham zyć!!!

Aruś jutro przyjeżdża będzie ostra jazda…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Myśli pisane po pijanemu

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    no i lukasz ma u mine przejebane :)))

Dodaj komentarz