Pracowalem przedwczoraj 10 godzin, dzis tyle samo, w planie była praca też i jutro. Ostatni raz tak styrany bylem w USA, pracując i oszczedzając prawie każdy zarobiony cent. Tam byłem nikim, jednym z wielu nielegalnych imigrantów, którzy przyjchali dorobić pare groszy imając się każdego zajęcia. Obiecywalem sobie wtedy że w Polsce na coś takiego nigdy bym sie nie zdecydował.
Pierdolnąłem dziś pracą, dosłownie..i poczułem ulgę…
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

🙂 ja jestem dosc leniwa…ehhh