kilka godzin przed wylotem do Polski

Po tygodniu pracy cieszę się, że jutro rano obudzę się w swoim mieszkaniu w Polsce.
Ile razy tam jestem wydaje mi się, że moje życie w innym kraju to jakiś sen, zupełnie inna bajka.
Brakuje mi punktu odniesienia, kogoś kto wie jak żyje się tutaj. Rano będę daleko od pracy, problemów, Debbie.
Ile razy opowiadam o niej w gronie swoich polskich przyjaciół, przy piwie, wydaje mi się że koloryzuje, że tak naprawdę to ona nie istnieje, zupełnie tak samo jak całe moje życie w Szwajcarii.
Jedynie telefony od M przypominają mi o tym, że mam do kogo wracać.

W poniedziałek czeka mnie EMEA Summit, dzis do samego końca siedziałem w biurze nanosząc poprawki na swoja prezentację.
Tylko w Polsce nie reaguje alergicznie na słowa Airplus, GE Money albo Amex. Przechodzę ‚pranie mózgu’ które pozwala mi na zregenerować baterie.

Jutro wesele M. Ciekawe jakie to uczucie wiedzieć, że następnego dnia wychodzi się za mąż…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to kilka godzin przed wylotem do Polski

  1. Nieznane's awatar M pisze:

    słońce,teraz juz masz wracać do mnie i do piotrusia lub malwinki:)

    ps. trwa wojna o piotrusia. opcja nr 2 to antoś.

Dodaj komentarz