Zdecydowałem się polecieć do Szwajcarii. Ta myśl kiełkowała we mnie od pewnego czasu. We wtorek coś mnie tknęło, impuls i kupiłem bilet, który przebukowałem nazajutrz. Przez następne kilka dni biłem się z myślami jak spędzę ten czas, z kim się spotkam, czy powinienem dać znać M. że będę. Zmęczony zbytnim analizowaniem możliwych scenariuszy postanowiłem pójść na żywioł. Najpierw tam dotrę a później zastanowię się jak spędzić ten weekend.
Poszedłem wczoraj późno spać, ale pomimo bardzo wczesnego lotu, nie czuję się senny. Miałem dziś za to dziwny sen, że samolot się rozbił…
About saberblog
sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera.
Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba.
Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony.
Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Szwajcaria i oznaczony tagami
Szwajcaria. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.
Może w tym szaleństwie jest metoda…
Leć, a potem wracaj i opowiadaj. Czekam cierpliwie.