„SAMOTNI”

[…]
Za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy.
A ten ból…to jest brak tego kawałka. Boli, bo jest u kogoś innego. Ten kawałek kiedyś wróci, ale to trwa długo. Czasem widzę te kawałki na różnych ludziach jako takie małe niebieskie światełka. Kawałki dusz ludzi, którzy cię kiedyś kochali i już nie kochają. Mogą to też być nadzieje, które pokładali w tobie twoi rodzice. To jest taki drugi rodzaj.
Wszyscy mamy na sobie takie światełka.

[…]
Zerwałem z moją dziewczyną, bo…
Po prostu zerwaliśmy… Bo oboje szukamy kogoś, kto nie będzie szukał nikogo innego.
I dopóki nie znajdziemy takiej osoby, będziemy szukać każde na własną rękę. To jest dosyć skomplikowane. I myślę, że nie ma rozwiązania. Ale to nie ma znaczenia. To nie ma znaczenia…

[…]
Dobrze, mam się spakować?
Oczywiście, że nie. Siadaj. Myślę, że mamy udany związek.
Naprawdę?
Oczywiście. Kupujesz nam prezenty na Boże Narodzenie. Nie pijesz, nie palisz. Jesteś mi wierny, mogę na tobie polegać. I kochasz nas.
Myślisz, że was kocham?
Oczywiście, że nas kochasz. Myślałeś, że to ją kochasz, tak?
Tak.
Czasem trudno dojść do tego, czego się naprawdę pragnie. Ty myślałeś, że chcesz żyć z kimś innym, że chcesz odmienić swoje życie. Ale tak naprawdę to ty chcesz po prostu chodzić przebrany za hydraulika.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz