Wczoraj dowiedział się, że w rzeczywistości różni ich 18 lat, nie 5 i nie 8. Był zły, uroczy wieczór zamienił się w mało przyjemną wymianę paru zdań, potem kilka SMSów rzuconych jeszcze na odchodne, język sięgnął asfaltu i na tym koniec…
Spotkali się na drugi dzień, wytłumaczył sobie, że trochę przesadził ze swoją reakcją. Wieczorem o 20.00 w restauracji przy piwie znów rozmawiali, następnie udali się do hotelu.
Jaś Wędrowniczek, Isostar, Red Bull i cola lały się strumieniami, dużo rozmawiali o poezji, muzyce, fascynacjach, marzeniach, życiu, poznawali się, starali się lepiej zrozumieć, niemal dotknąć własnych dusz, wysłuchać historii swoich doświadczeń. Nie obyło się bez plotek z kręgu blichtru, puchu i piany, elita artystyczna Warszawy okazała się być zepsuta, wulgarna i taka mu bliska…
Rano było śniadanie, przyniesione do łóżka, chwile spędzone blisko siebie, potem sprzątaczki starające się wejść do pokoju i ten popłoch jak wśród nastolatków złapanych na gorącym uczynku…
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
