Wkurwia mnie mój widok w lustrze.
Wyglądam jak piłka plażowa, mięśni nie widać, zamiast klatki piersiowej mam raczej schodową – cały jestem jak 180 cm pasztet w wędzonej owłosionej skórce. Bleee ohyda.
Dlatego właśnie wczoraj idąc za głosem serca i rozumu wykupiłem sobie pakiet indywidualnych zajęć w ładnej, nowoczesnej, przestronnej siłowni, z darmową sauną, solarium, extra instruktorami na wyłączność (na zmianę raz dziewczynka raz chłopaczek), którzy pokażą mi co z czym się robi, żebym się nie pozabijał na tych urządzeniach i nie zrobił sobie jakiejś krzywdy, dobiorą mi właściwą dietkę, zestawy ćwiczeń modelujących i korygujących tak abym już za 3 miesiące mógł zobaczyć u siebie zalążki mięśni i zacząć przypominać bardziej pana z plakatu a nie pączka w podwójnym maśle…
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

grrrr to brzmi lepiej niz „o kurwa co to bylo?!”