Totalna alienacja mija?

Wczoraj poszedłem na spotkanie z A. w Hotelu Mercure.
Jeśli wszyscy pracownicy H&M będą tak świetnie przygotowani, dynamiczni, elastyczni, zorientowani na klienta, tak konkretnie przykładać się do pracy, z niebywałą pasją, predyspozycjami, wszystkimi swoimi walorami i zaangażowaniem to wróżę tej sieci prawdziwie świetlaną przyszłość w moim mieście…
Gdy wróciłem do domu było juz późno po północy, ledwo przyłożyłem głowę do poduszki zasnąłem.
Miałem dziwny sen: śnił mi się S., pierwszy raz od bardzo długo. Ostatni raz było to jak jeszcze mieszkałem w San Francisco, ale już nigdy potem, nawet gdy skończyła się nasza znajomość.
Byliśmy w jakimś dużym pomieszczeniu, mocno oświetlonym, pamiętam że w pokoju było więcej bibelotów niż w zwykłym przeciętnym pokoju hotelowym. Leżeliśmy wtuleni w siebie na łóżku, przykryci ciepłą kołdrą i S. ze łzami w oczach przepraszał – zapytał mnie czy moglibyśmy wrócić do tego co było kiedyś.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Totalna alienacja mija?

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    a kto to S??????/ czemu ja o tym nei wiem hehe

Dodaj komentarz