„witaj witaj moja mała jaka minę masz dziś z rana?
witaj moja żabo – jak na razie to jest słabo
parę browców powciągamy to i może poskakamy
słonce moje tak nie można, z rana musisz być ostrożna?
jak u ciebie myszko moja – masz dziś sile na kowboya
z rana z rana! nie z wieczora, toż to ciemność wkoło spoja
ciemno jak w dupie u murzyna – taki rym mi się tu zcina
znasz mnie dobrze, jestem rady, mam też i swoje wady, ale kowboyowi dałbym rady
ciemno wszędzie głucho wszędzie co to będzie co to będzie?!
cowboy to nie taki słaby może i dwóm dalby rady…
dylu dylu pojeździłbym na jego badylu
pryta pryta nie tak szybko do koryta
helo helo moja belo ja cię kocham moja felo”
About saberblog
sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera.
Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba.
Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony.
Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Brak kategorii. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.