Zaczyna się niezła szopka, Hiszpanie zostawiają nam swoje sprawy, obowiązki, nie służą nam już prawie swoją pomocą i doradztwem, każdy jest skazany na samego siebie i na notatki, które robił podczas szkoleń, rozmów, co wyniósł i zapamiętał ze spotkań…
Mój David jest przynajmniej spoko, rzadko spotyka się kogoś tak cierpliwego, odpowiedzialnego i wyrozumiałego jak on. Myślę, że miałem szczęście, że na niego trafiłem.
Rozmawiałem z Polką, która pracuje w zamykanym oddziale naszej firmy – powiedziała, że za 2-3 lata i nas to czeka, z dnia na dzień dowiemy się, że musimy przekazać wiedzę naszym następcom a my sami wylądujemy na bruku, bo szans na awans nie dla wszystkich starcza.
Wczoraj miałem pierwszą interakcję z klientem z Irlandii – Pat Hash czy jakoś tak, bo nie zrozumiałem.
About saberblog
sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera.
Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba.
Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony.
Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Brak kategorii i oznaczony tagami
praca. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.
czekammmmmmmmmmmmmmmmmmm.cmok!!!!!!