personal shrink

Umówiłem się na wieczór z K. Wylądowaliśmy w gayplanet nie tyle żeby o 21. napić się kawy i pogadać, ale żeby zawiesić oko na jednym takim smakowitym ciastku bastardo. Na swojej usprawiedliwienie mogę powiedzie ze płyny „wciąga się” przyjemniej, kiedy jest okazja na kogoś akuratnego popatrzeć.
Gdyby nie moja nieśmiałość poprawiłbym swoje statystyki z tego roku.
K. wysłuchała moich opowieści o pracy i dała mi mocno do zrozumienia, że się wykańczam starając się każdemu dogodzić. Gdyby wszyscy tyle wymagali od siebie co ja, byłybyśmy na najlepszej drodze do kwintesencji spolszczonej wersji karoshi.
Wniosek był jeden – muszę znów nauczyć się mówić w pracy „nie”.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz