wielka noc – wielka nuda

Święta w domu wcale nie były wyjątkowe. Po ostatnim roku kiedy spędziłem je z dala od rodziny myślałem, że może doświadczę tego czegoś co przy okazji takiego spotkania się zdarza.
Familia, która przyjechała w odwiedziny bardziej mnie wymęczyła niż wprawiła w dobry nastrój, co po raz kolejny potwierdziło tylko moje przekonanie, że moja prawdziwa rodzina to rodzice, brat i babcia a reszta może spadać na drzewo. Brat dal wyciągnąć się wieczorem na miasto i przy piwku, siedząc z A daliśmy upust emocjom, które wywołał ten okres w naszej trójce.
Dziś powinienem bezczynnie odpoczywać, ale załapałem sie w środę interview, na którym chcę dobrze wypaść. Muszę dziś, bo od jutra będę zajmował się rzeczami ważniejszymi i nie będzie już na to czasu. Przynajmniej robię coś pożytecznego…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz