Berno – dzień 414

 Dziwny nastrój wciąż daje o sobie znać, raz po raz popadam w dziwny stan zamyślenia i nieobecności.
Przez ostatnie parę lat starałem się kreować swoją rzeczywistość: usamodzielniłem się, kupiłem mieszkanie, które potem urządzałem, kolekcjonowałem ładne sprzęty, dekorowałem ściany, odkładałem pieniądze by móc sprawić sobie upragnione dodatki.
Teraz jestem tutaj, setki kilometrów od dawnego domu, gdy rozglądam się po salonie nie ma choćby jednej rzeczy która przypominałaby mi o tamtej rzeczywistości, nie ma albumów, zdjęć, obrazów, znanych przedmiotów, książek, starych gazet – tak jakby tamtej przeszłości nigdy nie było a ja zacząłem życie od zera.
O innym ja przypomina mi tylko czasem przywiezione z Polski kilka płyt.

Już za 12 dni lecimy na Bali.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz