Jest tak jak zaplanowaliśmy na nasz urlop.
Luksusowy hotel przy plaży, z dużym barem w basenie żeby można było pływać i jednocześnie gdy przyjdzie ochota sączyć kolorowe drinki, posiadający wszystkie wygody pokój z tarasem, rajskim ogrodem i mega przestrzenną łazienką.
W hotelu najwięcej spotkać można Japończyków i Anglików, natknęliśmy się też na rodaków wśród których wzbudzamy niezdrowe emocje. Najbardziej rozbawił mnie jeden komentarz dwóch Polek które często spotykamy przy basenie: „my to mamy pecha, tacy fajni ci obok, ale szkoda że pedały”
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek













Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.