koniec roku 2008

główną cecha mojego charakteru jest: potrzeba planowania
cechy, których szukam u mężczyzny: zaradność, czułość, cierpliwość, uroda
cechy, których szukam u kobiety: inteligencja, zdecydowanie, uroda
co cenię najbardziej u przyjaciół: ze są przy mnie mimo wszystko, i że rozumieją gdy zdarza mi się im czegoś odmówić
moja główna wada: niedosyt, seksoholizm
moje ulubione zajęcie: surfowanie po internecie, spełnianie marzeń, sex
moje marzenie o szczęściu: brak popędu seksualnego, zobaczyć wszystko co warte jest do zobaczenia, by móc spokojnie skoncentrować się na pracy
co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: stagnacja, choroba
co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: życie bez M
kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: norką
kiedy kłamię: mowię po włosku
słowa, których nadużywam: alora, perche ferisci i miei sentimenti
ulubieni bohaterowie literaccy: Dilbert
ulubieni bohaterowie życia codziennego: Marco, Zero, Debbie, Giacomo, Elisa, Paolo i Fabien
czego nie cierpię ponad wszystko: czasem siebie i tego co wyprawiam, braku zdecydowania u innych
moja dewiza: chwytaj czas póki go jeszcze masz
dar natury, który chciałbym posiadać: płaski i owłosiony brzuch
jak chciałbym umrzeć: jeszcze nie teraz
obecny stan mojego umysłu: pije whisky, oglądam III serie Grey’s Anatomy a mózg mam wyłączony
błędy, które najłatwiej wybaczam: coraz bardziej przesuwam granicę tolerancji
największa porażka: rozrzutność i życie ponad stan

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz