Zrozumieć fascynacje Szwajcarią

W Szwajcarii chodzenie po szlakach turystycznych bez odzieży nie jest nielegalne, ale kantony mogą indywidualnie wprowadzać zakaz takiego zachowania. Karę na mężczyznę nałożył najpierw sąd w kantonie Appenzell Ausserrhoden a potem Szwajcarski Trybunał Federalny podtrzymał karę grzywny w wysokości 100 franków. Sędziowie uznali, że paradowanie po szlakach turystycznych w stroju Adama jest obrazą moralności publicznej.
Teraz wszyscy dowiedzą się, co robię w weekendy, niektórzy mieli tylko podejrzenia, a teraz wiedzą na pewno…

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Szwajcaria i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 Responses to Zrozumieć fascynacje Szwajcarią

  1. Nieznane's awatar whyme pisze:

    No dobra, a są jakieś foty z tego „paradowania”? Można Cię gdzieś obejrzeć?

  2. Nieznane's awatar saber pisze:

    niestety. lubie robic to solo

  3. Nieznane's awatar twoje słońce pisze:

    ty chyba żartujesz?:)

  4. Nieznane's awatar NiteCowboy pisze:

    Ponoc przeszedles w poblizu rodziny robiacej sobie bbq. Nigdy tego nie zapomna. Wyobrazam sobie, ze juz sie pakuja na nastepne niedzielne bbq z nadzieja na nowe emocje 🙂

    …ale nie wierze, ze to Ty 🙂 Jestes zbyt „grzeczny” i nie zrobilbys tego przy dzieciach, ktore sie tam ponoc krecily 🙂

  5. Nieznane's awatar saber pisze:

    jestem grzeczny i porzadny, w ogole gdyby wszyscy byli tacy jak ja to swiat nie znalby zla, grzechu i sodomy

Dodaj komentarz