Bahawalpur – Fort Derawar

Fort Derawar obronna forteca na środku pustyni Cholistan, z murem posiadającym 30 metrów wysokości i 1,5km długości, w którym znajduje się 40 bastionów, jest jednym z najbardziej efektownych pakistańskich fortów. Historycznie ważne miejsce stanowi ogromną i imponującą strukturę w sercu pustyni, ale jego stan z powodu braku renowacji szybko się pogarsza i wymaga natychmiastowych działań zapobiegawczych w celu jego zachowania. Niestety pakistański rząd nie ma tu na to funduszy więc budowla niestety coraz bardziej niszczeje, co widać spacerując po obiekcie.

Przez cały pobyt w Pakistanie zatrzymujemy się w tej samej sieci hoteli One. Mają swoje obiekty prawie w każdym mieście, oferują bardzo przyzwoity 3*** standard pokoi z łazienką, klimatyzacją i ofertą gastronomiczną. W Lahore mój pokój był mały i urządzony bardzo podstawowo, wyposażenie, sprzęt, dekoracje trącały myszką a sygnał internetu łapało jedynie stojąc przy drzwiach wyjściowych. Było za to czysto, bez zarzutu działał prysznic z ciepłą i zimną wodą, tak samo klimatyzacja. Później w Bahawalpur dostałem nawet pokój z balkonem (z zakazem wchodzenia na niego) albo moje ulubione rozwiązanie: szafa na odzież w łazience obok prysznica. Podróże naprawdę kształcą i poszerzają horyzonty. 

Unknown's avatar

O saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Bahawalpur – Fort Derawar

  1. salmiaki's avatar salmiaki pisze:

    W hotelu całkiem przyjemnie, zastanawiałam się właśnie, jak odpoczywasz. Szafa w łazience to dobre rozwiązanie, jeśli lubisz się uparować pod prysznicem. Wtedy uparuje się Twoja odzież, a nawet wyprasuje na parze :-)))
    Bastion robi wrażenie. Potężna budowla! Rzeczywiście w rozsypce, choć jest wybudowana z takim rozmachem, że pomyślałabym, że będzie trwalsza, niż piramidy…

  2. Ultra's avatar Ultra pisze:

    Bardziej niż na budowle patrzę na te bosonogie dzieci i zapracowanych ludzi, tam żyje się trudniej, niestety.

  3. Uf…tyle przemyśleń dają te Twoje zdjęcia, że będą chodzić ze mną i za mną cały dzień…

Dodaj komentarz