Morze

Spędziłem cały tydzień nad morzem i jestem z tego powodu uszczęśliwiony. Odpocząłem, naładowałem baterie, miałem czas tylko dla siebie na lenistwo, spacery i komfort niemyślenia o pracy. Tyle tylko, że wybór miejsca tzn. morze poza sezonem nie był najlepszym pomysłem, bo wszystkie knajpy, bary, restauracje okazały się być akurat zamknięte. Spacer promenadą, bez możliwości przycupnięcia na kawę czy gofra trochę mnie frustrowało, ale za to nie było tłumów, rodzin z dziećmi, bazarów, kramów z chińszczyzną, salonów gier, dmuchanych zamków, cukrowej waty i ciucholandów. W mojej okolicy otwarte były tylko 3 sklepy Caritasu – jakby powiedział to M.: Lidl, Biedra i Dino.

Pierwszy raz w życiu odwiedziłem Mielno i byłem zaskoczony, nie spodziewałem się że o tej porze roku jest tam tak ładnie, szczególnie promenada, w porównaniu z innymi nadmorskimi miejscowościami Mielno daje się lubić. W sezonie muszą być tutaj tłumy. W ramach ukulturalniania się jednego wieczoru wybraliśmy się także do teatru w Koszalinie. Roznegliżowana pani Beata Ścibakówna robiła wrażenie , pan Zamachowski w negliżu mniej wyszedł apetycznie.

Przez cały tydzień mieliśmy całkiem ładną pogodę. Z żalem wracałem do domu bo na południu aura była iście barowa. Powrót do Wrocławia minął szybko, w niedzielę wieczorem wypakowując torbę wpadł mi do głowy pomysł, że w poniedziałek i tak nie wrócę jeszcze do biura.

W biurze rzeźnia, obłęd, krwawa łaźnia, kociokwik, pieprznik i rozpiździel – Indianie słuchają, kiwają głowami ale bez zrozumienia.

Żeby nie było że tylko narzekam. Drugi raz w tym roku dostałem nagrodę – premię więc dobra passa trwa. Stwarzam pozory bycia niezmordowanym, sumiennym, rzetelnym pracownikiem.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Morze

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Byłam w Mielnie poza sezonem. Podobało mi się, choć wiało, padał śnieg i dzień był krótki. Potem wybrałam się w sezonie na chwilę i że zdumieniem stwierdziłam, że trafiłam na najbardziej zaśmieconą plażę nad Bałtykiem…. I więcej tam nie pojechałam.

    Gratuluję nagrody! No i cóż… zazdroszczę! Ja w nagrodę dostaje kilka godzin na słońcu 🙂

    • saberblog's awatar saberblog pisze:

      Rozumiem. Dla mnie to był pierwszy raz, trafiłem z pogodą i pewnie stąd ten mój zachwyt.
      Może kiedyś wybiorę się tam latem zobaczyć jak bawi się pokolenie Y, Z alfa i beta:)

      Kilka godzin na słońce robią cuda.
      Oddałbym nagrodę za takie kilka godzin w miłym towarzystwie w słońcu. Zrezygnowałbym nawet z bąbelków

Dodaj komentarz