Na wieczór przed wylotem

Moje wyprawy do Warszawy nabierają zupełnie innego charakteru. Choć nie są już tak szalone, beztroskie, pełne kolorów i hałasu, jak kiedyś, to jednak przynoszą mi coś cennego – poczucie nostalgii ale i spokoju. Cudownie było znów tu być, odwiedzać miejsca, które kiedyś znałem jak własną kieszeń – hotele, sklepy, restauracje, bary i księgarnie. Każde z nich przypominało mi o tamtych wydarzeniach i ludziach, którzy wciąż są w mojej pamięci, niezmiennie. Spotykając znajome twarze, poczułem, jak wiele się zmieniło, ale jednocześnie dostrzegłem, jak płynnie ten proces przemijania wpisuje się w życie. Czas nie zatrzymał się dla nikogo.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 Responses to Na wieczór przed wylotem

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Jak pięknie to napisałeś!

Dodaj komentarz