Znalezione na sieci

KLA(u)Nu* c.d.

Władysław Lubicz – Po wielu perturbacjach ze złośliwym Niemcem, co mu tak wszystko chowa, czyli Alzheimerem, postanawia zostać szpiegiem z krainy deszczowców. Niestety na jednej z niebezpiecznych misji na terenie marketu Rema 1000, zostaje raniony puszką pasztetu drobiowego i wzięty do niewoli przez zmutowany szczypior. Podjęte próby uwolnienia go przez GROM spełzły na niczym, los Władysława nie jest nam na dzień dzisiejszy znany.

Maria Lubicz – Po ukończeniu serialu stwierdza, że naprawdę od kilku lat nie żyje. Wpada w depresję i łamie sobie obojczyk. Ląduje w szpitalu na peryferiach gdzie poddaje się experymentom medycznym a w wolnych chwilach odpisuje na listy do Bravo Girl. Ma też w planach licencję na szczytowanie.

Paweł Lubicz – Po zakończeniu serialu nie może powstrzymać się od układania puzzli i robienia „Pierdzioszka” przypadkowym przechodniom. Ginie wpadając pod lądujący parostatek. Prochy jego zostają rozsypane po sieci…Być może jeszcze powróci w kontynuacji Meksykańskiej telenoweli „Usurbatorka” u nas zwana „Pauliną” a w Związku Radzieckim: „Pierestrojką”

Krystyna Lubicz – Nie mogąc pozbyć się kałduna po ciąży, zapisuje się do klubu kwadransowych grubasów. W międzyczasie nagrywa malutki featuring na płytę posła Ziobro i trzepie worki po cemencie. Zakłada też własną produkcję buraka cukrowego wraz z Gabrysiem „Polski Cukier” Janowskim. Buraki exportują do NRD.

Ola Lubicz – Zafascynowana obradami komisji śledczej zakochuje się z wzajemnością w pośle Janie Marii Rokicie. Po dwóch tygodniach biorą ślub i rodzą dzieci. Zamieszkują na prywatnej działce posła w Serdelkowych Górach pod Szczytnem. Ich szczęście nie trwa jednak długo, Jan zostaje powołany na przewodniczącego kolejnej komisji śledczej badającą 445 wielką aferę korupcyjną III Rzeczypospolitej czyli RowerBłażejaGate.

Agnieszka Lubicz – Nie mogąc znieść studiowania w wieku 40 lat postanawia wyjechać do Płocka w celu pomocy rannym wombatom w tamtejszym wombatorium. Tam poznaje przystojnego speca od malowania pasów na jezdni. Zakochuje się w nim, lecz on myśli o innej. Po trzech latach rozstają się. Agnieszka zapisuje się do cyrkowej trupy technomaniaków i jedzie na tournee po całym powiecie Cegielskim. Ma niestety pecha i ginie przygnieciona przez worek cementu, którym żongluje. Jej mumia zostaje wystawiona na stadionie X – lecia, nie na długo, bo zaraz kradną ją dresy.

Jerzy Chojnicki – okazuje się, że on też był synem własnej administratorki. Nie mogąc tego znieść zostaje striptiserem. Tańczy w klatce i wymachuje fujarką. Z podejrzanego baru wyciąga go bawiący tam przejazdem Krzysztof Ibisz, proponując mu udział w konkurencyjnym dla Chipanddalesów programie Polsatu – BolkiLolki. Jerzy prawdopodobnie też zapisze się do Partii Kosynierów Pomrocznych stworzonej przez ekipę Gumiaków Szwagra. Zostaje mu też przyznane honorowe obywatelstwo miasta Kocie Wary – Pasikonik.

Elżbieta Chojnicka – Ma już dość problemów rodzinnych, postanawia zostać zawodową szwaczką, jednak na przeszkodzie w drodze na szczyt kariery staje jej mania sprawdzania czy pralka już wirowała. Z powodu tego natręctwa zostaje zamknięta w Sejmie gdzie telewizja przemysłowa transmituje na żywo jej ciekawe życie. Co niedzielę jest też Ring, gdzie odbywa się głosowanie za wejściem Polski do Ligi Państw Pląsających, Światowego Towarzystwa Walki z Próchnicą Gleby i klubu „Wiewiórka”

Michał Chojnicki – Po ukończeniu serialu postanawia rozwieść się z Kingą jednak z powodu braku ślubu jest to nie możliwe. Michał cierpi zmieniając się powoli w Rosiczkę. Postanawia na tym zarobić sprzedając się do ogrodu botanicznego na Paluchu. Kupuje go Rudzik i przerabia na kaszubską wycinankę. Chłopak wpada w konflikt tragiczny z drogówką i rozpija się na ich oczach. Co przypłaca życiem dostając w głowę bateryjką od krótkofalówki.

Beata Borecka – Po wielu perypetiach ze zdradzającym ją mężem, postanawia zostać kochanką samego krasnala Hałabały i zamieszkać w jego dziupli. Dorabia do skromnej pensji męża, który jest telefonistką w sex telefonie, pisząc epokowe dzieło: „Plastuś i tajemnica miętowego skafandra”. Książka ma być utrzymana w klimacie równikowym wilgotnym. Będzie też tam coś dla wielbicieli Doktora Żywago i dla fanów ślimaków skrzelodysznych. Epopeja ma przebić Harrego Pottera, któremu już zaczynają pojawiać się syfy i zmieniać głos.

Ryszard Lubicz – Zafascynowany słowami Michała Wiśniewskiego: „Jadam papier toaletowy, choć nie mam diody w nosie” postawia napisać treny. Będzie ich XX i będą pisane na cześć ukochanego kombajnu „Wolna Europa”. Rysiek złożył też podanie do mennicy i Narodowego Banku Polskiego o wydrukowanie banknotów euro o nominale 300 z jego wizerunkiem. Pertraktacje trwają…. Ma też zagrać epizod w kinowej ekranizacji lektury szkolnej: „Rogaś z doliny roztoki”.

Monika Ross – Po zakończeniu serialu zatrudnia się jako konsultantka do spraw płodozmianu w ministerstwie rolnictwa (dawny AVON). Podczas jednej z delegacji kradnie taboret z hotelu i zostaje zdegradowana do kiszonej kapusty. W planach Monika ma własny program w telewizji o swoich pasjach: kolekcjonowanie zdjęć swojego balkonu i zakupy w osiedlowym sklepiku „Boża krówka”.

Maciek Lubicz – Postanawia kontynuować swoją karierę aktorską. Chociaż dostaje wiele propozycji, skrzętnie wybiera takie, w których nie ma scen rozbieranych. Obecnie rozważa następujące filmy: Sperminator III, Upaćkany, Zemsta Kąkola, Pegeer (reality show) oraz reklamy: Aparatu korekcyjnego do wąsów, Żuru na kiełbasce i pieluchostringów. Maciuś dostaje też wiele propozycji matrymonialnych m.in. od Danuty Waniek, Arkadiusa i Kangurka Hip – Hop. Prawdopodobnie Maciek obejmie posadę ministra do spraw rozłożonych wersalek i zostanie honorowym prezesem polskich kółek przyjaciół traktora „ZETOR”.

Daniel Ross – Po ukończeniu serialu wyjeżdża bez słowa, prosząc by jego zwłoki po śmierci pochować na polu rabarbaru. Prawdopodobnie Daniel zapisał się do Klubu Kubusia i jako wolontariusz o imieniu Jacek WuTeKa Soplica rozdaje „Lentilki” dzieciom z Kambodży. Jego losy postanowił opisać Mariusz Max Kolonko w swojej książce „Sopyła znaleziona na Warpensach „, w której zdradzi również sekret, dlaczego jego skóra jest jak ciepły letni deszcz…

Pani Surmacz i doktor Koziełło – Po zakończeniu serialu przechodzą oczyszczenie duchowe i przeobrażenie zupełne pod silnym wpływem nożyczek do wycinania zgniłej skóry ze stóp dołączanych do najnowszego numeru „Poradnika Wolnomularza”. Niewąskie piętno na ich psychice odcisnęło też słuchanie śpiewu „Motylicy Wątrobowej” – nowego death ewangelickiego zespołu młodzieżowego, którego płytę znaleźli w ostatnim numerze „Przeglądu Pogrzebowego”. Dzięki workowi cementu szybko schnącego dołączonemu do prenumeraty ” Mleczarz w UE” państwo doktorostwo przeszli wspaniałą nirwanę jelitową, a przez fajoski poziomkowy beret dodawany do „Mój Trąd” mogli przeżyć upojne chwile tylko we troje…

Pani Stanisława (u nas znana jako Ruska)- Po zakończeniu serialu dowiaduje się, że Matrix has ją! Zdesperowana łyka czerwoną tabletkę, jednak okazuje się, że to był węgiel leczniczy, powodujący hip hopowe rozwolnionko! Po spotkaniu z Morfeuszem ( znany też jako pan Tik Tak), godzi się walczyć z Agentem SARS-em. Po wejściu do Centrum Matrixa, dowiaduje się, że stworzony został przez TVN w ramach nowego reality show, następcę „Jestem jaki jestem”. Po szaleńczym pościgu wózkiem- spacerówką po trasie toruńskiej ratuje wreszcie klucznika, który dorabia jej kluczyk do nakręcania ukochanego sowieckiego budzika. Na koniec wróci do Zionu, gdzie będzie organizować tamtejsze „Love parade”.

* gumiaki

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz