Nieplanowny wyjazd pod koniec roku

Ponad 2 tygodnie temu dostałem propozycję spędzenia weekendu w Warszawie. Nie planowałem już żadnych wyjazdów poza Wrocław w tym roku, poza tym wcale nie wiem czy to jest taki świetny pomysł jechać 330km byle tylko uciec stąd jak najdalej…

Wpadły mi dodatkowe pieniążki, PENTEUS od 2 tygodni dzwonił nieprzerwanie nawet kilka razy dziennie za każdym razem ponawiając zaproszenie – pomyślałem więc czumu nie?
Miałem wątpliwości co do tego wyjazdu, ale przekonała mnie myśl, że dopóki nie pojadę i nie zaryzykuję, nie przekonam się.

Od kilku dni mam już bilety na IC i powrotny na samolot. Wyjazd jutro o 13.23.

Dziwne jest tylko to, że w tej chwili mój stan umysłu i nastrój są takie, że najchętniej bym się wycofał i nigdzie nie jechał. Ogarnął mnie dziwny nastrój przygnębienia i zmęczenia.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Nieplanowny wyjazd pod koniec roku

  1. Nieznane's awatar madzik pisze:

    i co ja teraz zrobie bez ciebie????

Dodaj odpowiedź do madzik Anuluj pisanie odpowiedzi