Wakacje

Gdybym mógł pojechać gdziekolwiek na świecie pojechałabym do (na):

+ Hongkongu – bo tylko tu Wschód łączy się z Zachodem
+ Japonii – bo to najnowocześniejszy kraj
+ Prowansji – bo to bardzo romantyczne i piękne miejsce
– Malediwy – bo za 60 lat te wyspy zatoną
– Bermudy – bo to wierzchołek Trójkąta Bermudzkiego
– Antigua – bo w dzieciństwie było to dla mnie miejsce ucieleśniające luksus i prestiż
– Jamajkę – bo tam chciałem polecieć na wakacje będąc pierwszy raz w USA
+ Quito – bo to najprzyjaźniejsze dla Europejczyka miejsce w całej Ameryce Południowej
+ Tahiti/Bora Bora – bo to miejsce gdzie mieliśmy razem z W. spędzić wakacje naszego życia
+ Fidżi – bo to miejsce snobistyczne i wywołujące najbardziej egzotyczne skojarzenia
– Abidżanu – bo tak
– Kostarykę – bo to bardzo tropikalny kraj
+ Cancun – bo tam jeżdżą wszyscy Amerykanie
+ Kuala Lumpur – bo tam są 2 najwyższe wieże świata
+ Seszele – egzotyka, piękno, tropik, luksus
+ Mauritius – luksus i brak robactwa
+ Australii – daleko
+ Nowej Zelandii – jeszcze dalej
+ Wietnamu – bo tanio choć biura podróży twierdza że musi być bardzo drogo
+ Birmy/Kambodży – bo długo było niedostępnie
+ Pekinu – bo pachnie Orientem
– Szanghaju – bo to szybko rozwijająca się metropolia
+ Teheranu – bo z tym miastem definiuję Islam
+ Omanu – bo ładna nazwa i niewiele osób wie gdzie tego szukać
+ Damaszku – bo kiedyś było to najbardziej romantyczne miejsce
+ Dubaju – bo to miasto powstało z petrodolarów na pisakach pustyni
+ Samarakandy – bo nazwa jest dźwięczna i brzmi orientalnie
+ Kathmandu – bo to najbardziej niedostępne miejsce na świecie
– Sri Lankę – bo to egzotyczne miejsce
– Abaco Island – bo Bahama
– Barbados – bo to luksus, egzotyka, soczysta zieleń
+ RPA – bo to Afryka
+ Zanzibaru – bo to połączenie Orientu z Czarną Afryką

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Wakacje

  1. O kurczaczek!!;))).
    Super…już nie mogę doczekać się tych wrażeń i zdjęć z w/w;))