O pseudomiłości

Miłość nieprawdziwa (nieautentyczna) to “miłość”, która ogranicza/przytłacza w jakiś sposób nas i tych, którym próbujemy ją dać.

Osoba, której miłość nie jest autentyczna:

•musi kierować i decydować za drugą osobę,
•ma sztywne i nierealistyczne oczekiwania wobec tego, jak powinna się zachowywać druga osoba, aby zasługiwać na miłość,
•stawia warunki okazywania miłości, kocha warunkowo,
•wnosi niewiele zaufania w związek miłosny,
•odbiera zmianę w sobie lub w drugiej osobie jako zagrożenie dla kontynuacji związku,
•jest zaborcza,
•polega na drugiej osobie w wypełnianiu pustki w życiu,
•nie jest związana z drugą osobą,
•nie chce dzielić się ważnymi myślami i uczuciami dotyczącymi związku,
•ucieka się do manipulacji, aby skłonić drugą osobę do zachowywania się w określony sposób

Teraz będę potrafił usprawiedliwić przed samym sobą każde rozstanie z partnerem i wytłumaczyć prostymi słowami gdy znów usłyszę: „ale o co Ci chodzi?!…”

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz