Gdzie psy dupami szczekają, bociany startują pionowo a wróble zawracają…

Wróciłem z wyjazdu w góry!
Był niezapomniany, m.in. dlatego, że to ostatni wspólny wyjazd z G. przed jej wylotem do Chicago.
Nie myślałem w ogóle, że będzie mi dane jeszcze w tym roku zobaczyć taką prawdziwą zimę. (Może dlatego też durna pała zapomniała wziąć z domu czapki?)
Śniegu w Międzygórzu było pod dostatkiem a w dniu wyjazdu po kolana aż auto musieliśmy wygrzebywać z zaspy.
Miejsce na weekendowa eskapadę okazało się być bardzo trafione, warunki full-wypas (może za wyjątkiem pani biurokratki), widoki na tamę i wodospad w zimowej scenerii niezapomniane, towarzystwo też się spisało.
Czas dzieliłem między wieczorne biby, spacery w ciągu dnia(z ciężkim bólem głowy) i obgadywanie, gdy nikt nie patrzył.
Dziękuję Ci M. że zabrałaś mnie ze sobą, teraz tylko czekać na nasze wspólne zdjęcia w śniegowej scenerii gór i lasów…

Wczoraj minął równo rok odkąd poznaliśmy się z A.
Pamiętał o tym lepiej ode mnie. Zaskoczył mnie tym.
Nie bardziej niż dziś, po powrocie. Ledwo wszedłem do domu, zadzwonił i wyciągnął na wieczorną kawę w Planet.
Było zwykle i magicznie zarazem. Nie straszny był ni śnieg ni mróz.
A. pamiętał o tym, że uwielbiam marcepan.
Ja to mam szczęście:)

Nieźle jak na dodatkowy dzień w roku!

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Gdzie psy dupami szczekają, bociany startują pionowo a wróble zawracają…

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    :))))))))))))))))))))
    ad gór: ała przyjemnsc po mojej stronie:)
    ad A. : to juz kurwa rok???

  2. Nieznane's awatar Piotrus-->M pisze:

    Rok. Jesli wytrzymamy kolejne 29 lat to bedziemy mogli obchodzic wojnę 30letnią;)

Dodaj odpowiedź do madi Anuluj pisanie odpowiedzi