Istnieją osoby postrzegane jako wyjątkowo opanowane, świetnie panujące nad emocjami. Odnoszą sukcesy zawodowe, zajmują odpowiedzialne stanowiska, uchodzą za doskonałych pracowników.
Treningi nauczyły ich jak radzić sobie z trudnościami, presją i stresem.
Mają głęboko wpojone poczucie, że muszą sobie poradzić, że nie wolno okazać słabości.
Na każdym kroku starają się pokazać swoja dorosłość, udowodnić przed samym sobą, że ze wszystkim dają sobie rade.
Świetnie radzą sobie z deptaniem własnych uczuć, ze spychaniem strachu i przerażanie w kąt, z tłumieniem smutku i żalu.
A żeby uprzedzić ciosy, sami odchodzą.
About saberblog
sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera.
Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba.
Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony.
Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Brak kategorii i oznaczony tagami
związek. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.