Warszawka zadzwoniła zameldować, że wróciła

Niespodziewanie zadzwonił hr. Penteus. Późno w nocy przyleciał samolotem z Florencji. Nie przypadkiem mocno zaakcentował ten fakt w rozmowie ze mną, bo jest typem fą-fą nawet jak piernie to pachnie lawendą.
Przez 270 bardzo długich sekund opowiadał mi ze zbędnymi szczegółami, jakie to miasto jest piękne, a że w Bolonii widział śnieg, gdzie pił kawę, jaka była pyszna, jakie dobre rzeczy smakował, jaka temperatura jest tam a jaka jest tu i że przeraził sie zamachami w Madrycie i że w Polsce niektórych rzeczy po prostu nie ma i że to i że tamto… (i że kurwa mać chuj z nim).
Dobrze że zalatany jest teraz jak tania dziwka, przynajmniej przestanie mnie sobą dręczyć.
Co ja mam mu jeszcze powiedzieć żeby wreszcie poszedł do diabla?

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Warszawka zadzwoniła zameldować, że wróciła

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    to ten od zajebistej bluzy esprita za 200 zl?:))
    niech spierdala:)

  2. Nieznane's awatar saber pisze:

    może poczekam az zobacze co dostane od niego tym razem? hm…na drugie imie definitywnie powinienem miec łajdak;)

Dodaj odpowiedź do madi Anuluj pisanie odpowiedzi