K. zaprosiła mnie do siebie na pyszną kolację we dwoje.
Wczoraj za to niespodziewanie spotkałem się z A. – jeśli ktoś ok. 19.00 widział w Galerii łysego faceta ok. 30 lat, w okularach, z pięknym uśmiechem białych zębów, w czarnym w dobrze dopasowanym do wysportowanej sylwetki garniturze, koszuli, płaszczu, z jaskrawym krawatem to było moje słońce!
Zbyt korzystny wygląd sprawił, że wszyscy się na nas gapili jakbyśmy byli w jakimś Big Brother;)
Wieczorem przeżywałem huśtawki nastrojów, po wizycie w Naszym Cafe i Złotym Jeleniu wybrałem się spacer po Ostrowie i Rynku. Dobrze mi zrobił.
Mój private trainer (nota bene ma na imię Zenek) zostawił mi wiadomość, że nasz pierwszy trening musi zostać przesunięty dopiero na wtorek na 10. rano. Ja pierdolę, żeby mi tylko chęci i zapału starczyło na tak długo.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

oby…:)
masz jakiś e-mail?