Przemieszczam się

Od początku nowego roku nie miałem zwykłego wolnego weekendu.
Nie narzekam z tego powodu, chyba tylko na fakt, że ominęły mnie już 3 razy z rzędu treningi na siłowni.
Jak nie szkolenie, to wyjazd na narty do Zieleńca, a ostatnio weekend spędzony u Pana P. i jego drugiej połowy w Poznaniu. Spędziłem w ich towarzystwie bardzo udany sobotni wieczór a potem jeszcze całą niedzielę. Na pewno przysłużyły się temu te 9 butelek czerwonego wina, które wypiliśmy razem z ich znajomymi.
W niedzielę na dworcu obiecałem Panu P., że do maja zobaczymy się choćbym nie wiem co musiał zrobić.
I słowo dane dotrzymam, bo wczoraj szefowie oddelegowali mnie na wyjazd na targi, więc jutro jestem od 10 w Poznaniu na Budmie.
Za to w piątek rano mam być już w Wawie na szkoleniu – jak lubię się tak przemieszczać oj jak ja to lubię.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz