Piosenka na życzenie

airplanes
take you away again
are you flying above where we live
then i look up, a glare in my eyes
are you having regrets about last night
i’m not, but i like rivers that
rush in
so then i dove in
is there trouble ahead for you, the acrobat
i won’t push you, unless you have a net

you say the word you know i will find you
or if you need some time i don’t mind
i don’t hold on to the tail of your kite
i’m not like the girls that you’ve known
but i believe i’m worth coming home to
kiss away night
this girl only sleeps with butterflies
with butterflies
so go on and fly then, boy

balloons look good from on the ground
i fear with pins and needles around
we may fall then stumble upon a carousel
it could take us anywhere

you say the word you know i will find you
or if you need some time i don’t mind
i don’t hold on to the tail of your kite
i’m not like the girls that you’ve known
but i believe i’m worth coming home to
kiss her, waiting by this girl
this girl

you say the word you know i will find you
or if you need some time i don’t mind
i don’t hold onto the tail of your kite
i’m not like the girls that you’ve known
but i believe i’m worth coming home to
kiss away night
this girl only sleeps with butterflies
with butterflies
with butterflies
so go on and fly boy

Mając kochanka radiowca można wpływać na wybór piosenki, która to ma się ukazać w kolejnym bloku muzycznym.
Nie jest to profesjonalne włazić komuś butami w jego życie zawodowe i narzucać swą wolę, ale z drugiej strony to strasznie miłe i fajne uczucie kiedy piosenka puszczana w eter dedykowana jest właśnie tobie…

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Piosenka na życzenie

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    czy ja o czymś nie wiem?:)

  2. Nieznane's awatar SBR-->madi pisze:

    dżentelmeni o nieposzlakowanej opinii jak moja o takich rzeczach nie mówią…

Dodaj komentarz