Cala sobotę miałem spędzić w łóżku. Zadzwoniła do mnie koleżanka z pracy, której ponoć się podobam. Zaproponowała, czy nie zechciałbym jej potowarzyszyć przy kawie na mieście. Spotkaliśmy się w Soul Cafe na Solnym, gdzie niewiele jest miejsca, co nie przeszkadza klientom gdzieździć się jeden przy drugim jak sardynki, bo stolików można policzyć na palcach jednej ręki. Nie wiem, na czym polega ewenement tego miejsca, ale klientela jest tam bardzo charakterystyczna.
Słońce świeciło bardzo intensywnie tego popołudnia, była to niezła okazja na uchwycenia ostatnich ciepłych promieni przed nadchodząca jesienią.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
