pech

Wstałem rano w bardzo dobrym humorze – wiadomo, dlaczego – bo tylko z jednego powodu facet może wstać rano wyśmienitym i wyluzowanym nastroju a powód do radości miałem taki, że do teraz przechodzą mnie dreszcze na samą tylko myśl o…

Po śniadaniu i porannej kawie zacząłem przygotowywać się do wyjścia do pracy. W łazience, przed lustrem akurat goliłem sobie głowę, gdy niespodziewanie padła mi maszynka, akurat wtedy, gdy byłem dopiero w połowie. To co wciąż pozostawało na mojej głowie na pewno nie nadawało się na spotkanie z klientem. Strój czy wygląd awangardowy nie przysporzyłby mi uznania wśród współpracowników…
Potem, wyrwałem sobie 2 guziki prasując koszule, a na koniec zrobiłem sobie paluchem wielgachną dziurę w skarpetce.

Nie jestem przesadny, ale do biura wolałem pojechać dziś taksówka – jak znam szczęście po drodze mógłby mnie obesrać jeszcze jakiś przelatujący nisko gołąb…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz