Shenzhen

Do Chin trudno jest wybrać się samemu, lepiej zdać się na pomoc wykwalifikowanego przewodnika, który nie tylko zna lokalny język i zwyczaje ale umie pokazać ciekawe miejsca i uratuje z opresji gdy zajdzie taka potrzeba. Wyjazd w pojedynkę można zaryzykować gdy ktoś lubi wyzwania i wieczne gdy w zgadywanie od których bolą ręce.

O ile na dworcu kolejowym w Kantonie była kasa biletowa z przeznaczeniem dla obcokrajowców o tyle po wyjściu z dworca zaczynał się inny świat i nie dawało rady bez użycia rąk. Napisy, odjazdy pociągów, rozkłady wszystko w znaczkach, nie zauważyłem nawet jednego napisu który mógłbym przypisać do jakiegokolwiek znanego mi znaku w stylu exit czy choćby wc.

Chińczycy są okropni, plują gdzie popadnie, na ulicy, w restauracji, w autobusach, poza tym palić też można wszędzie.
Nie skusiłem się też by skosztować ‘polnego drobiu’ w postaci smażonych kotów, psów szczurów tudzież insektów

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz