Employee Escalation Program

E-awardsy czekają na Ciebie !!!!

1 pkt – Przypadkowe nieumyślne zeskalowanie.
5 pkt – Niby nieumyślne zeskalowanie.
10 pkt – Zwykła eskalacja w cztery oczy z przełożonym bez świadków.
20 pkt – Anonimowa eskalacja na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć.
30 pkt – Zeskalowanie w obecności świadków.
40 pkt – Samoeskalacja w cztery oczy z przełożonym.
50 pkt – Samoeskalacja przy świadkach.
60 pkt – Zeskalowanie do przełożonego w obecności eskalowanego bez innych świadków.
70 pkt – Zeskalowanie w obecności eskalowanego przy większej ilości świadków.
80 pkt – Zeskalowanie w obecności eskalowanego, pomimo iż ten nie jest winny.
90 pkt – Zeskalowanie w obecności eskalowanego, pomimo iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam eskalujący.
100 pkt – Zeskalowanie w obecności eskalowanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam eskalujący na spółkę z przełożonym, do którego się eskaluje i wmówienie eskalowanemu jego winy.

 BONUSY:
* zeskalowanie najlepszego kumpla – dodatkowo 10 pkt.
** zeskalowanie zanim czyn zostanie dokonany – dodatkowo 20 pkt.
*** dodatkowo 25 pkt – kiedy dzień wcześniej piło się z eskalowanym jego wódkę, w jego domu.

(app. 25 pkt = 57 PLN)

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz