Lubię te nasze wspólnie spędzane chwile, kiedy w ciepłe jesienne popołudnie siedzimy obaj na pustej, kamienistej plaży, nad rzeką, czasami w ogóle nie rozmawiamy tylko w milczeniu wsłuchujemy się w szum nurtu Aary, łapiemy ostatnie tego roku promienie słońca, patrzymy na pełne kolorowych liści drzewa – łatwiej przychodzi nam wtedy szczerze rozmawiać o naszych planach i potrzebach…
Kiedy mamy wolne jedyne co się zwykle liczy to to co sprawia że cieszymy się z życia. Ograniczeniem jest jedynie dystans i czas.
Doceniam ten spokój zwłaszcza teraz. Odkąd zdecydowałem się, że chcę odejść z firmy jest mi łatwiej przyjmować wszelkie nowe decyzje zarządu spółki.
Kilka dni temu obudziłem się z dziwnym, wewnętrznym uczuciem pustki, w ciągu dnia jeszcze parokrotnie łapał mnie ten smutek i jakby tęsknota. Próbowałem pocieszyć się zaglądając w kalendarz i licząc dni do końca roku.
Pomysł na proste rozwiązanie narodził się niespodziewanie. No i jadę…
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
