Z Zagrzebia pamiętam tylko trasę z lotniska, hotel i dzikie tłumy kibiców kiedy wchodziłem do holu.
W ramach zabicia monotonii życia sprowadziłem z Turcji escorta i zorganizowałem mu przelot i hotel. Wszystko dla jednego orgazmu.
Jestem nie czuły bo rano chciałem mieć święty spokój a on się starał przymilać co tylko mnie frustrowało.
Na wspólnym śniadaniu zdałem sobie sprawę jak niewiele brakuje mi do Penteusa sprzed kilku lat…
W pracy stres, ale wreszcie nadążyła się okazja żeby zawalczyć o swoje. Jeden mail i teraz czekam na skutki.
Na sama myśl o Londynie mam mieszane uczucia – jechać nie jechać, głowa mi pęka od patrzenia w komputer…M wszystko dzielnie znosi, ale powoli przebąkuje, że pielgrzymuje jak papież.
Wszedłem do hotelu na lotnisku w Zurychu. Elegancki i czysty pokój ze stali i szkła z pakietem udogodnień dla podróżujących służbowo i jedno spojrzenie w lustro na własne odbicie…
Mam swój sukces, mam życie jakiego chciałem a w taksówce pierwszy raz poczułem się staro i zmęczony…
Lubię spotkania z R. jej towarzystwo zawsze powoduje, że wraca mi energia i wiara w powodzenie każdego projektu. Przejazd luksusowym autem przez oświetlone nocą ulice Zurychu niespodziewanie wyzwolił we mnie moc pozytywnych myśli.
