Berno – dzien 720

Przeglądając prasę natknąłem się na artykuł na temat kryzysu na Łotwie i pomysłu rządu na obniżenie wynagrodzeń pracownikom sektora budżetowego. Tygrys Europy Wschodniej na glinianych nogach, któremu nie pomogły nawet moje zakupy…

Kilka tygodni temu wróciłem z Iranu. Wystarczyłoby, że przesunąłbym datę wylotu o miesiąc i pewnie nie zdecydowałbym się w ogóle na ten wyjazd, przepadłyby bilety, rezerwacje i całą przygodę szlag by trafił…

K bardzo mi zaimponowała swoim samozaparciem i zdecydowaniem.
Po nieudanej rekrutacji postanowiła wyjechać do Anglii i zacząć od nowa, na przekór wszystkiemu i wszystkim. Podczas spotkania we Wrocławiu obiecałem jej pomoc i wsparcie. Miałem mieszane uczucia co do jej decyzji, z drugiej strony jeśli miałoby się komuś udać to właśnie K.
Odkąd zaczęła swoja przygodę na Wyspie jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym.
Nie wiem kiedy wyślą mnie znowu do Londynu dlatego postanowiłem dłużej nie czekać i zaproponowałem wspólny przedłużony weekend gdzieś w ciepłych krajach. Zarezerwowałem dla nas bilety na Malte, wygodny i przestronny suit w Palace Hotel i butelkę schłodzonego szampana – ma być lekko, łatwo, luksusowo i przyjemnie.
Teraz najbardziej ciekawy jestem reakcji K…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz