noc w Zurichu

Czasami umawiając się z kimś przypadkowym przeczuwam, kiedy będzie ciekawie, tak jakbym nauczył się wyczuwać pewien typ, który spotykałem już kilkakrotnie. Zaczęło się niewinnie, przy barze z widokiem na akrobatyczne show kelnerek, miałem czas by dobrze mu się przyjrzeć i z minuty na minutę czułem jak wzmaga się podniecenie.

Skoczyliśmy o północy, byłem cudownie zmęczony, ale na tyle rozpromieniony by chcieć zejść do baru wypić lampkę szampana. Na pożegnanie przemilczałem ze chciałbym moc kiedyś powtórzyć taki wieczór obawiając się ze powiem za dużo. Zamiast tego każdy z nas poszedł w swoja stronę, potwierdzając ogólno przyjęte reguły każdej podobnej tego typu zabawy, bez emocji i euforii. Nikt tego głośno nie wyartykułował, ale w powietrzu wisiał jakby smutek, jakby niedokończona historia, jakbyśmy obaj obawiali się przełamać utarty schemat podobnych spotkań.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s