Hamburg

Nie chciał żeby odbyło się to z byle kim i byle gdzie, zależało by mu się podobał, był muskularny, czarny jak smoła i pełen wrodzonego, pochodzącego prosto z sawanny, afrykańskiego ciepła. Za taką okazję był skłonny zapłacić, ale znalezienie odpowiedniego (nieodbiegającego od stereotypu) kandydata nie było zadaniem najprostszym. Przypadek sprawił że w Hamburgu znalazł się pewien Nowojorczyk. Na ten jeden jedyny wieczór wynajął pokój w Meridien z widokiem na przystań i żaglówki. Nie czuł żadnych wyrzutów, że robił coś niewłaściwego czy gorszącego, bez oporów ściągnął przed nim spodnie, w głębi siebie czuł spełnienie i radość i na długo zapamiętał ten specyficzny zapach i smak.

it’s hard to be tender
it’s hard to stay open
when you’re dizzy with anger
and your dreams have been broken
now, years have come and gone
I find the strength to carry on
but the blood that ran so fast and warm
has grown colder
now, my heart has turned to ice
is it just the price of growing older?
it’s hard to be tender

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s