Bahama

Widoki koralowych wysp prawdziwie rajskie, zwłaszcza plaże otoczone palmami, barwna, tropikalna roślinność, cudny kolor morza, rafy koralowe i pirackie legendy na każdym kroku.
Poszliśmy na spacer obadać okolice hotelu, bo nie planowaliśmy żywic się tylko tutaj. Knajp było jak na lekarstwo, wszystkie budynki w porcie z dachami w kolorach pasteli, oferujące głownie burgery, pasty, steki i owoce morza. Obiecaliśmy sobie wykupić wycieczkę, by popływać z delfinami, objechać część wyspy a na resztę dni plan był prosty: walnąć się na leżaku na piaszczystej plaży ewentualnie przy luksusowym basenie i rozkoszować się słodkim lenistwem z jedną ręką opaćkaną kremem do opalania a w drugiej trzymając kolorowe drinki z parasolką.

Ben’s Cave, jak dla mnie, okazał się porażką, wyjazd do restauracji gdzie mieliśmy zobaczyć karmienie rekinów – podobnie. Nie wiem czemu wyobrażałem sobie, że zobaczymy ludojady wielkości tych z filmu Szczeki, a w rzeczywistości były to po prostu takie większe ryby, którym właściciele pobliskiej restauracji wrzucali do morza resztki mięsa. Komary nas tylko pożarły, nic nie zjedliśmy, bo restauracja była akurat zamknięta więc ewidentnie mieliśmy pecha.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s