Myśli ostatnich 48 godzin

Spełnia się wypowiedziane życzenie… K złożyła mi ofertę pracy w Singapurze. Warunek postawiła jeden – kontrakt na dwa lata. O ile rok temu natychmiast zaklaskałbym uszami, po czym bez chwili wahania zaczął pakować walizki, o tyle teraz mam mnóstwo mieszanych myśli, które bija się nieustannie i zastanawiam się, co zrobię kiedy złożą mi konkretną ofertę.. M jest we Włoszech do końca miesiąca, gdyby tu był od razu dostrzegłby moją zafrasowaną minę…
Wyjazd na 2 lata oznacza, że utracę status stałego pobytu w Szwajcarii, nie mam pewności że będę mógł w ogóle wrócić na swoje poprzednie stanowisko, utracę sporą część swoich obecnych zarobków, no i najważniejsze wiem, że M ze mną nie wyjedzie, co oznacza koniec nas jako pary. Z jednej strony rewolucja w życiu bardzo by mi się przydała, nowy kraj, nowe kultury, nowe doświadczeniem, nie mały krok w karierze – przeraża mnie zaczynanie wszystkiego od zera, brak M, organizowanie na nowo życia, brak M, szukanie nowego mieszkania, brak M, cała papierologia/logistyka związana z wyjazdem ze Szwajcarii i przeniesieniem, brak M, pierwsze miesiące w nowym miejscu są bardzo trudne i nie będzie ze mną M.
Nie wiem czy zrobiłem się miękki, czy dojrzałem, ale przed poznaniem M potrafiłem sprawniej podejmować podobne decyzje, przestać uganiać się za facetami i zająć się sobą.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Myśli ostatnich 48 godzin

  1. ~sotion pisze:

    Pytanie brzmi : czy chcesz zostać tam gdzie jesteś z M. bo to jest Twoje dobre miejsce czy nie skończyłeś poszukiwań i musisz iść dalej…

  2. saber pisze:

    chce isc isc dalej. I co to jest odpowiedz?

  3. ~sotion pisze:

    no tak 🙂
    ale widzę że ona chyba Cię nie satysfakcjonuje…

  4. ~bio pisze:

    Chyba jednak dojrzewasz. Ciekawy jestem twojej (waszej?) decyzji. Czy związek z M. jest równie ważny jak stabilne miejsce pracy, życia i zdecyduje o pozostaniu?
    Z czasem widzę, że nie tak łatwo o partnera, który ze mną wytrzyma, zwłaszcza we wspólnym mieszkaniu i jeszcze będzie o mnie dbał. Mam jednak inny punkt odniesienia, nie te czasy, inna mentalność i nie ten wygląd (jak ,można się domyślać 🙂 ).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s