Matuszka Rasija

Przy kontroli paszportowej wepchnięto nam poza kolejką parę młodych Rosjan. Krótkie ukradkowe spojrzenie na same tylko ich buty i ubrania – kosztowały więcej niż moja miesięczna pensja.
Welcome to Russia.

Rosyjska dusza ponoć nie zna umiaru. Fantazja Rosjan zawsze była imponująca, wbrew wszelkiej logice i naturze: zawracanie biegu rzeki, ścinanie góry przez pół, podróże w kosmos, zawsze spektakularne wybryki. Dla jednych fenomen nieujarzmionej wyobraźn,i dla innych brak ogłady i smaku…i trudno stwierdzić, kto ma racje, czy to kwestia mentalności, czy liczby zer na koncie. Właśnie chyba owa zabawa jest najbardziej drażniącym inne narody elementem rosyjskiej wystawności.
Spotykając się często z ludźmi branży hotelarskiej nasłuchałem się niesamowitych historii o rosyjskich gościach. Dobrze pamiętam też nasz szalony weekendowy wyjazd do Dubaju z K. pieszczotliwie zwaną Miss Syberii, picie szampana w pociągu do Zurychu i jej głośny komentarz, który wywołał poruszenie wśród współpasażerów – skoro inni mogą pić śmierdzące na cały przedział tanie piwo z puszki to ona może markowego szampana…

Wbrew wszelkim ocenom przypisywanym Nowym Rosjanom, którzy bez opamiętania dają upust swoim fantazjom wydając bajońskie sumy na snobistyczne zachcianki, czy też niepojęte w głupocie rozrywki, fenomen niepohamowanej rozrzutności jest typowy dla parweniuszy ze wszystkich stron świata. Brak dystansu, skromności wobec posiadanej fortuny, łatwo przybiera postać uderzającej do głowy wody sodowej i jak dla mnie świadczy tylko o słabej osobowości, a nie mentalności typowej dla całego narodu. Czytałem że tylko w Londynie Rosjanie czują się wyjątkowo dobrze. Nikt ich nie strofuje za luksus, nie oskarża o kanty i cwaniactwo, są bezpieczni a nawet szanowani, ale gdzie indziej, np. w Szwajcarii, jest znacznie gorzej. Rosyjscy bogacze są tu przyrównywani do arabskich szejków z lat 80., krytykowani za zachłanną konsumpcję i rzekomy brak kultury w korzystaniu z dobrodziejstw zachodniej cywilizacji.

Obraz zakorkowanego miasta pełnego jednakowo brudnych, zabłoconych acz bardzo luksusowych aut przypomniał mi zapamiętane obrazy stolicy ze Bułgarii. Jak to możliwe że Rosjan stać na drogie markowe SUVy, ale nie pomyślą żeby podjechać z nimi do myjni?

Najbardziej widać jednak biedę – w pstrokatych i dziwnych konstrukcjach blokowisk, w odrapanych zdemolowanych budynkach i krzywych balkonach, w szarych ulicach, szarych balkonach, starych, brudnych, szarych autobusach i ludzie też jakby szarych – aż smutno patrzeć na zwykłych przechodniów. Trzeba niewyobrażalnej siły i wytrzymałości by umieć żyć w tym kraju.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s