Kariera kołem się toczy

Za tydzień na zaproszenie Lufthansy lecę na konferencję do Pragi. W Air+ lubię chyba wszystkich, dlatego zawsze z przyjemnością przyjmuje zaproszenie, chętnie się z nimi spotykam, przy okazji nawiązuje nowe znajomości i tak to się wszystko kręci.
Czasami myślę sobie, że gdybym odszedł z EB to najchętniej pracowałbym właśnie u nich, tak dobrze znam firmę, jej kulturę i ludzi, od zarządu po pracowników obsługi klienta. Kilka miesięcy temu zrobiłem nawet w tym kierunku pierwsze nieśmiałe kroki, ale nic z tego nie wyszło.
Nie idealizuje ich, bo wiem jak potraktowali mojego kolegę, cierpliwie i wytrwale wspinał się po drabinie kariery, został mianowany dyrektorem a potem VP, przeniósł się nawet na kilka lat do Waszyngtonu, gdy potem nagle został zrestrukturyzowany, przeszedł do zarządu HRS gdzie wytrzymał tylko 5 miesięcy, by wreszcie otworzyć własny biznes kawowy Keffeesack.
Kto powiedział, że realizować można się tylko w korporacji?

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii praca i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s