I am getting married

Nigdy nie zależało mi na prawnym usankcjonowniu naszego związku. Popieram idee związków partnerskich, ale nigdy wcześniej nie zaprzątałem sobie głowy tym tematem. Związki męsko-męskie z definicji wydawały mi się bardzo nietrwale, idea ślubu była tylko kolejnym widzi misie tęczowego polswiatka, taka zachcianka gejowskiej propagandy w celu zrównania praw mniejszości. Osobiście nie widziałem potrzeby  posiadania papierka.

W zeszłym roku koleżanka z pracy niechcący podrzuciła mi ten pomysł i im dłużej zacząłem o tym myślec tym bardziej wydawało mi się to naturalna koleją rzeczy w mojej relacji z M. Z jednej strony nasz związek jest bardzo sterylny, z drugiej bardzo się kochamy i przyjaźnimy i trwa to juz ponad 7 lat.

M. pierwsza propozycje oświadczyn odrzucił. Pamietam byliśmy na plaży Punta Arenas w Salento, kąpaliśmy sie w morzu, znalazłem odpowiedni moment a on mi mówi „a na co nam to”. Bardzo romantyczne to było, gola dupa w pysk jakbym dostał, myślałem ze się  zapadnę pod ziemie ze wstydu, złamas jedenśmiał  mi powiedzieć „nie”. Może zabrakło wtedy pierścionka?

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s